local_offer Trendy schedule Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Ostatnio modnym słowem stała się biofilia! Czy ma coś wspólnego z biurem? Otóż ma. Biofilia to teoria, według której istotom żywym do prawidłowego funkcjonowania jest potrzebne poczucie wspólnoty ze światem przyrody. Krótko mówiąc potrzebujemy na co dzień kontaktu z naturą. Założenie znajduje w coraz większym stopniu odzwierciedlenie w podejściu do budownictwa. Projektanci biurowych wnętrz coraz chętniej sięgają po elementy przyrody. Ten kierunek określa się terminem biophilic design.

Biophilic design może się przejawiać w biurach na kilka sposobów. Jeden z nich to powiedzmy sama natura, czyli elementy wystroju w postaci naturalnych pni drzew, zielone ściany i tarasy. Mogą być też zastosowane fototapety z przyjemnymi widokami np. gór, lasów czy morza, jezior. Inny sposób na wprowadzenie natury do biura to zastosowanie naturalnych materiałów, wpływających na nasze zmysły dotyku, węchu, słuchu i wzroku jak naturalne materiały – kamienie, drewno czy aromaty.

Z badań przeprowadzonych przez Polskie Stowarzyszenie Budownictwa Ekologicznego i podsumowanych w raporcie „Zdrowe, zielone biura” wynika, że ponad połowa osób uważa, że w ich otoczeniu biurowym jest zbyt mało roślin. To właśnie w miejscu pracy spędzamy tak dużo czasu, że musimy o nie bardziej zadbać i dlatego chcemy mieć więcej zieleni wokół siebie w ciągu dnia, czyli właśnie w biurze. Stąd m.in. paprotki wracają do łask i lądują na naszych biurkach wraz ze skrzydłokwiatami charakteryzującymi się świetną zdolnością do oczyszczania powietrza w pomieszczeniach. Zostały wskazane jako jedna z osiemnastu „roślin-filtrów powietrza” w zestawieniu stworzonym przez NASA. Zieleń wpływa dobrze na nasze samopoczucie, jak i kreatywność. Grajmy zatem w zielone w biurze!

Ale, ale, zieleń w biurze? Nie tylko! Jakże przyjemnie jest oderwać się od biurka i wyjść przed budynek, by posiedzieć w ciepły dzień na ławce? w otoczeniu kwiatów i drzew. Ewentualnie taras na popołudniową kawę? Cenimy takie biurowce, które nam to umożliwiają. Wydaje się, że od zieleni nie ma odwrotu i będzie jej coraz więcej, bo najemcy dla których ważne jest zdrowie i samopoczucie pracowników będą kładli nacisk na aspekty biophilic design i poszukiwali takich biur do wynajęcia.

Jako Knight Frank mieliśmy przyjemność w jednym z zarządzanych przez nas kompleksów biurowych koordynować plan wdrożenia ogródków dla najemców i ich pracowników. Jakże było miło popatrzeć jak w mini ogródkach, z logotypami firm wynajmujących biura, pojawiały się pierwsze roślinki, kwiaty, a potem pierwsze plony. Małe, ale jakże cieszy. Poczucie, że robimy coś razem i na świeżym powietrzu – bezcenne! I do naśladowania. Inny z pozytywnych przykładów to ule na dachach biurowców czy łąki miejskie. Nie bójmy się „kopiować” dobrych wzorców w swoich biurach czy otoczeniu miejsca pracy. Tu chodzi o samo zdrowie, a nie o rozwiązania objęte patentem.

Nawet jeśli nadal biurowiec kojarzy nam się ze szklaną fasadą, to coraz częściej możemy za nią spotkać coraz więcej zielni. Choć nie wszędzie wita nas od razu recepcja biurowa tonąca w zieleni to nie znaczy, że nie ma miejsca na naturę w głębi biurowca. Zawsze możemy ją wprowadzić do swojego biura czy choćby na swoje biurko. Zawsze możesz zaaranżować je w duchu biofilii.

Eksperci Knight Frank chętnie pomogą wynająć biuro spełniające potrzeby HR-owe firmy, jak i doradzą w jego optymalnej aranżacji zgodnie z koncepcją dostosowaną do specyfiki pracy najemcy.